Selfie (Digital)

Selfie (Digital) od Licomp — gra, która miesza lato z mrokiem 198X

Selfie (Digital) to tytuł od Licomp, stworzony z myślą o graczach, którzy lubią nietypowe światy, mocne historie i klimaty retro-futurystyczne. W tej opowieści „niekończące się, beztroskie dni lata miłości” nie prowadzą do szczęścia — tylko do rozliczeń. Gdy budzisz się w bardzo złej sytuacji, powraca pytanie: co zrobiłeś „umysłom naiwnych” lata temu i jak daleko posunął się twój własny cień?

To gra, w której elementy odkrywania kosmosu spotykają się z próbą poradzenia sobie z zagrożeniami radykalizacji bezbronnych. Zamiast prostych odpowiedzi dostajesz napięcie, konfrontacje i poczucie, że świat jest zbyt dziwny, by go zignorować. A wszystko to w estetyce, która przypomina teczkę z teletekstem z 198X, tylko że otwiera się jak portal do koszmaru.

Fabuła i mechanika: historią napędzana „nie-gra” z odkrywaniem i ryzykiem

Selfie (Digital) to napędzana historią „nie-gra” z elementami odkrywania kosmosu. Brzmi jak manifest, ale w praktyce oznacza to, że podczas wędrówki spotykasz zagrożenia, które nie są wyłącznie tłem. To świat, w którym stawiasz czoła ciemniejszym błąganiom innych ludzi — i to w sposób głęboki, bez wygładzania krawędzi.

W grze pojawia się również wątek komunikacji i relacji w stylu MMO / sieci społecznej, ale podany w formie gry przez e-maile. Dzięki temu rozgrywka zyskuje rytm korespondencji: nie tylko „grasz”, ale też uczestniczysz w historii jak w wydarzeniu, które dzieje się równolegle do ciebie.

Ważnym elementem jest też to, że projekt stawia na emocje i konfrontację. W pewnym momencie przestajesz traktować świat jak rozrywkę, a zaczynasz traktować go jak lustro. I właśnie w tym tkwi siła tej produkcji — w tym, że nie pozwala przejść obok.

AI muchy, stabilna trasa i retro-futurystyczna technologia

Jednym z najbardziej charakterystycznych składników Selfie (Digital) jest najbardziej zaawansowana Sztuczna Inteligencja muchy wszechczasów. Nie chodzi tu tylko o losowe zachowania. Ten system wykorzystuje nie tylko przypadkowo generowane stany, ale też obliczanie stabilnej trasy za pomocą zmysłu węchu. To szczegół, który brzmi absurdalnie, ale w kontekście gry ma sens — bo świat jest pełen reguł, których nie da się wytłumaczyć jednym zdaniem.

W oprawie spotykają się warstwy, które zwykle nie idą razem: fizyka kwantowa, metafizyka i retro-futurystyczna technologia. Efekt? Zamiast jednej spójnej logiki dostajesz mieszankę, która ma cię zanurzyć w koszmarnym świecie. Bez obietnicy, że wszystko będzie racjonalne — raczej z obietnicą, że będzie intensywne.

To gra dla osób, które lubią, gdy doświadczenie jest „nie do końca do ogarnięcia”, ale jednocześnie wciąga. Selfie (Digital) działa jak układankowa opowieść: im więcej próbujesz zrozumieć, tym bardziej wchodzisz w klimat.

Muzyka, teletekst 198X i gościnne występy artystów

W Selfie (Digital) warstwa dźwiękowa jest częścią narracji. Pojawia się „mix tape” muzyki autorstwa wielokrotnie nagradzanej syreny No-wave/industrial oraz avant-folku — Jarboe. To brzmienie nie jest dodatkiem „na tło”, tylko elementem budowania atmosfery: pociąga, niepokoi i podbija emocje.

Do tego dochodzi pełny pakiet teletekstu z 198X przygotowany przez nagradzanego artystę Dana Farrimonda (ITAF, British Tate). W praktyce oznacza to, że warstwa wizualno-informacyjna jest równie ważna jak fabuła — jakbyś dostawał fragmenty świata w formie kodu z epoki, która nigdy nie powinna była istnieć.

Dodatkowo znajdziesz elementy graficzne i eksplorację świadomego snu stworzone przez Isaaca. Gościnnie pojawiają się psychodeliczne syreny Neurosoup (w rolach: Krystle Cole i Christina Martine) oraz po raz pierwszy Christine Brookes. Wśród specjalnych gości są także członkowie społeczności Rail slave games oraz sama Jarboe.

Twórcy i klimat: Dylan Barry, Dana Farrimond i „płatne odrobiny nastrojów”

Selfie (Digital) ma mocne zaplecze kreatywne. Koncepcja i historia zostały przygotowane przez Dylana Barry’ego, nominowanego do nagrody TIGA. To nazwisko, które pasuje do stylu projektu: zamiast klasycznej fabuły dostajesz opowieść złożoną z obrazów, koncepcji i emocjonalnych pęknięć.

W samym sercu doświadczenia pojawia się też metafora „płatnych odrobiny nastrojów” — oraz obietnica, że w pewnym momencie „odkryjemy waszą odwagę” i „błogosławimy was pieniędzmi prawdziwego świata”. To brzmi jak żart z pogranicza satyry, ale w świecie gry jest to element gry z oczekiwaniami.

Jeśli lubisz produkcje, które nie boją się mieszać gatunków, a przy tym oferują wyrazistą stylistykę i narrację, Selfie (Digital) może trafić dokładnie w twój gust.

Cecha Dane
Nazwa Selfie (Digital)
SKU 692bdd83bf15
Cena 18.99 zł
Producent Licomp
Kategoria Gry do pobrania na PC

Selfie (Digital) jako cyfrowy wybór dla graczy na PC

Jeśli szukasz gry, która jest jednocześnie eksperymentem i opowieścią, Selfie (Digital) jest propozycją wprost z innego wymiaru. To tytuł dla osób, które lubią, gdy rozgrywka ma sens emocjonalny, a nie tylko mechaniczny — i gdy wątki społeczne, zagrożenia oraz konfrontacje są częścią doświadczenia, a nie ozdobą.

W dodatku forma cyfrowa sprawia, że możesz szybko wejść w świat 198X. Selfie (Digital) sprawdzi się jako wybór, gdy chcesz czegoś więcej niż standardową przygodę: tu liczy się klimat, historia, dźwięk, teletekst i obecność gości z mocnym artystycznym zapleczem.

W świecie, gdzie „kwanty” i „metafizyka” grają razem, a AI muchy liczy trasę węchem, łatwo o poczucie, że coś dzieje się nie tak — i właśnie dlatego chce się sprawdzać dalej. Selfie (Digital) daje tę energię: nie kończy się na jednym wrażeniu, tylko prowadzi przez kolejne warstwy dziwności.